Jest dobrze... (2)


Asystentem Bakero został lubiany przez kibiców, a chyba dotychczas nieco niedoceniany przez „czynniki decyzyjne” w klubie Michał Libich. Warto pamiętać, że taki tandem na ławce trenerskiej, to według doniesień medialnych pomysł Wojciechowskiego. Chodziło o to, by u boku dobrego zagranicznego trenera dojrzewał młody trener z Polski.
Kończąc wątek dotyczący ławki trenerskiej zwrócę uwagę na fakt, który chyba umknął osobom komentującym całe zamieszanie. Otóż po awanturze między Bakero a Wojciechowskim, prezes Polonii… nie zwolnił trenera. Człowiek, który wcześniej zmieniał szkoleniowców jak rękawiczki, teraz powściągnął swoje emocje. To bardzo dobrze. Bo jak uczy doświadczenie, podejmowanie decyzji pod wpływem emocji z reguły nie przynosi pożądanych efektów. Zachowanie prezesa Wojciechowskiego może oznaczać, że przestał traktować Polonię jako chwilowy kaprys, a zaczął myśleć o niej jako o długofalowej inwestycji.
Dowodem na to może być też decyzja o utworzeniu stałej bazy treningowej dla piłkarzy z Konwiktorskiej. Również zabiegi prezesa o możliwość wymiany murawy świadczą o tym, że coraz śmielej my kibice możemy patrzeć w przyszłość, i to w perspektywie nie tylko najbliższego, ale i kilku następnych sezonów.
Więc chyba jest dobrze. A przynajmniej nienajgorzej.
dareksp

co gryzie emerytów - archiwum