Już 5 lat opiekujemy się jaguarzycą Beatą!
Mija właśnie pięć lat od czasu, gdy adoptowaliśmy czarną jaguarzycę Beatę. Było uroczyste odsłonięcie tablicy, przemawiali: dyrektor zoo, trener i zawodnicy (to właśnie wtedy Igor Gołaszewski powiedział, że "będziemy walczyć jak czarne jaguary"). Początek tej akcji nie umknął także mediom, które pozytywnie oceniły inicjatywę.
Mija właśnie pięć lat od czasu, gdy adoptowaliśmy czarną jaguarzycę Beatę. Było uroczyste odsłonięcie tablicy, przemawiali: dyrektor zoo, trener i zawodnicy (to właśnie wtedy Igor Gołaszewski powiedział, że "będziemy walczyć jak czarne jaguary"). Początek tej akcji nie umknął także mediom, które pozytywnie oceniły inicjatywę.
Nasza Beata to niekwestionowana gwiazda warszawskiego ZOO. Przed jej wybiegiem jest zawsze dużo zwiedzających, którzy z utęsknieniem czekają, aż kocica pojawi się ze swoim potomstwem. Wzbudza zachwyt i podziw nie tylko maluchów, ale i dorosłych. Koło wybiegu można posłuchać ciekawych komentarzy (zwiedzający mylą jaguarzycę z panterą, pumą, tygrysem, a nawet rysiem).
Beata okazała się dobrą matką, dochowując się już dwukrotnie - wspólnie z samcem Kalim - potomstwa. Szczególnie pierwsze narodziny wywołały duże zainteresowanie Warszawiaków.
Z okazji adopcji powstała specjalna oprawa meczowa. Wizerunek jaguara pojawił się także na logu Stowarzyszenia Wielka Polonia. Niektóre drużyny juniorskie zaczęły nazywać się "czarne jaguary". Wtedy właśnie pojawiły się "świdrujące oczy" na stronie WielkaPolonia.pl. Był nawet taki okres, kiedy czarny jaguar widniał na autokarze, wożącym piłkarzy. Powoli Beata zaczęła być częścią naszego Klubu.>>> więcej
|